Gig Economy


Gig Economy

Co to jest Gig Economy i na czym polega

Gig Economy to trend ogólnoświatowy. W wyniku cyfrowej rewolucji praca zdalna staje się rzeczywistością. Badania, przeprowadzone przez firmę Intuit, wskazują, że już dziś 34% amerykańskiego rynku należy do wszelkiej maści freelancerów.

Gig Economy to zmiana mogąca mieć dla naszego życia równie istotne znaczenie, co wynalezienie antybiotyków. W końcu żyjemy w społeczeństwie ze szczególnym etosem pracy.

„Ucz się, idź na studia, zdobądź stabilną pracę i weź kredyt”. Tak nas wychowano. Jednak coraz więcej aktywności przenosi się do sieci. Zarabianie nie stanowi tu wyjątku.

Coraz więcej zawodów jest wykonywanych w ramach jednorazowych zleceń lub krótkich umów. Biorąc pod uwagę tendencję do naśladowania (czasami bezmyślnego) przyjaciół zza Wielkiej Wody, niedługo możemy spodziewać się tego zjawiska u nas.

Gig Economy – Dlaczego ludzie porzucają etat? Nie zawsze jest to wyłącznie ich decyzja. Pracodawcy wolą zatrudniać freelancerów, niż wiązać się długotrwałą umową. W ten sposób unikają coraz bardziej rygorystycznego prawa pracy. Ponadto, zmieniło się ogólne podejście do wykonywania obowiązków zawodowych. Granica pomiędzy pracą a życiem osobistym staje się coraz mniej wyraźna.

Chcemy tego, czy nie – Gig Economy powoli wkrada się w nasze życie. Nawet zajmując etat, coraz częściej wymaga się od nas odpowiadania na maile lub realizowania projektów po godzinach. Zachorowałeś? Ty możesz leżeć, ale robota już nie.

Elastyczność, kreatywność, zorientowanie na cel – to dzisiejszy signum temporis, który musi odcisnąć swoje piętno na każdym aspekcie rzeczywistości.


Teraz trochę więcej o Pracy Zdalnej

Freelancing opiera się na niezależności. Praca bez szefa, grafików, sztywnych zasad – to marzenie większości osób. Ponadto – marzenie coraz łatwiej osiągalne. Osoby, które odnoszą sukces jako freelancerzy i tak nigdy nie czuły się dobrze na etacie. Praca zdalna jest wygodna, nowoczesna, dostępna. Umiłowanie wolności nie może zostać zakute w kajdany korporacyjnej hierarchii.

Ponadto zarabianie przez Internet nie wymaga formalnych kwalifikacji. Nikogo nie interesuje, jaką szkołę skończyłeś. Twoje referencje stanowi wyłącznie portfolio i kreatywność.

Jeżeli “fuchy” mają stanowić nasze główne źródło dochodu – konieczna będzie dywersyfikacja. Na szczęście zawody, kojarzone z freelancingiem, często się ze sobą przenikają. Możesz być copywriterem i jednocześnie dbać o pozycjonowanie. Możesz tworzyć projekty graficzne reklam, a od czasu do czasu zrobić i sprzedać stronkę w wordpressie. Przechodzenie pomiędzy tymi zagadnieniami odbywa się dość płynnie.

To właśnie esencja “ekonomii fuch”.  Żyje się “od zlecenia do zlecenia”, w międzyczasie rozwijając własne projekty. Rzeczywistość ta wymusza ciągłą naukę nowych umiejętności. Większość rzeczy musisz zrobić samodzielnie. To nie najlepsza sytuacja dla osób, którym brakuje dyscypliny. Pracowanie na własny rachunek wymaga jej nieco więcej niż etat.

Klasyczna praca jest też w stanie zapewnić większy poziom poczucia bezpieczeństwa. Część etatów posiada różnego rodzaju premie, trzynastki czy dopłaty do wczasów. Pracując zdalnie tego nie doświadczymy. Największym problemem są jednak trudności w prognozowaniu dochodów. Czasami zarobimy więcej, czasami mniej. Podejrzewam, że nie ma to dobrego wpływu na ocenę zdolności kredytowej.

Dlaczego praca zdalna może nam zaszkodzić?

Gig Economy dla wielu osób może stać się koniecznością. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez DeVry University „Career Advisory Board 2016” – aż 91 % milenialsów twierdzi, że chciałoby mieć stałą pracę. 

Spora część z nich może się rozczarować. Postęp zmierza w innym kierunku i nie znosi sprzeciwu. Coraz częściej obejmuje zawody, które nie są tradycyjnie związane z Internetem. Dobrym przykładem są tu taksówkarze:   praca zdalna - protest przeciwko uber

Często nie doceniamy tempa zmian w naszym życiu. Dziesięć lat temu nikt by nas nie zrozumiał, gdybyśmy zapytali: „gdzie jest gniazdko, bo chcę podładować książkę”. Być może, za dziesięć lat, wizytę u lekarza umówimy na Skypie. Gig Economy to zjawisko, które może całkowicie zmienić dotychczasową percepcję naszego życia zawodowego.